Piotr Kępiński „Szczury z Via Veneto”

Wydawnictwo Czarne, 2021

„Włochy, gdzie mieszkam od lat, to kraj, w którym jak w soczewce skupiają się wszystkie możliwe kłopoty świata sytego, przepracowanego i źle zarządzanego” – mówi o swojej książce Piotr Kępiński. I takie właśnie Włochy, pełne problemów, dalekie od wizerunku z przewodników turystycznych znajdziemy na jej kartach.

Piotr Kępiński zastrzega, że nie będzie wędrował z czytelnikiem po muzeach i zabytkach. „Szczury z Via Veneto” przypominają raczej „Odrażających, brudnych, złych” Ettorego Scoli – szczególnie w początkowych rozdziałach. Autor nie chce jednak Włoch obrzydzić, a raczej przypomnieć nam, że poza turystyczną atrakcyjnością, pięknem i bogactwem, kraj ten zmaga się z codziennością i kwestiami – jak się wydaje – niemożliwymi do rozwiązania.

Piotr Kępiński mieszka w Rzymie od wielu lat.  Zapuścił tam korzenie tyle mocno, by móc uważać go za tubylca, a z drugiej strony ma jeszcze w sobie ciekawość i świeżość spojrzenia przybysza. Człowieka z zewnątrz, który umie dostrzec i dziwić się rzeczom, na które miejscowi nie zwracają już uwagi. Chociaż – gwoli sprawiedliwości – „Szczury z Via Veneto” nie są wyłącznie przewodnikiem po ciemnej stronie Włoch.

Mamy w tej książce wiele obserwacji które nazwać można neutralnymi. Dowiemy się co nieco o „relacjach” mieszkańców z … rowerami. Zajrzymy za kulisy kwitnącego rynku powieści kryminalnych. Autor nie zapomina całkowicie o kulturowych odniesieniach, ale stara się by były one nieoczywiste. Tak jak cała książka.  Warto też wspomnieć, że jedną z  niewątpliwych zalet książki jest jej aktualność – Piotr Kępiński pisze bowiem  również o czasach pandemii.

„Szczury z Via Veneto” pokażą nam Włochy jakich nie znamy, jakich nie oglądamy podczas wycieczek. A może raczej jakich staramy się nie dostrzegać. Ale ta brutalnie szczera narracja wcale nie powoduje, że nie chce się tam pojechać i powracać. Nawet jeżeli po lekturze kolory słonecznej Italii wydadzą się lekko przyblaknięte, czy też raczej przybrudzone to będziemy mieli pewność, że są prawdziwe.  

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s