Curzio Malaparte „Kaputt”

W.A.B., 2021

„Jedna z najważniejszych książek reporterskich XX wieku” – takim oto hasłem podsumował Wydawca książkę Malapartego. Dość skutecznie zachęcając mnie do sięgnięcia po nią, a jak się post factum okazało, wpędzając w nieoczekiwaną rozterkę.

Bowiem skończywszy lekturę nie wiem tak naprawdę co o „Kaputt” myśleć. Chociaż to bez dwóch zdań dzieło wybitne i znaczące. Przede wszystkim – co wynika ze świetnego podsumowania pióra Jerzego W. Borejszy – nie mamy tu do czynienia z reportażem, biorąc pod uwagę mnogość kreacji czy wręcz konfabulacji autora.  Przy okazji: intrygująco w tym kontekście wybrzmiewają  liczne zestawienia z Ryszardem Kapuścińskim, który podobno był dziełem Malapartego zafascynowany, a który również z rzetelnością relacji był nieco na bakier.   

Oczywiście znajdziemy u Malapartego panoramę okrucieństwa II wojny światowej. Okrucieństwa wojennego, ale także okrucieństwa niewyobrażalnych do dzisiaj zbrodni na ludności cywilnej.  Jednak już w trakcie lektury budzą się pewne podejrzenia co do możliwego „podkolorowania” relacji.  Z dzisiejszego punktu widzenia ubarwianie tej relacji wydaje się niezrozumiałe. Wiedza jaką posiadamy powoduje, że II wojny światowej nie potrzeba czynić jeszcze straszniejszą niż była, by wzbudzić u czytelnika poczucie grozy.

Wrócę raz jeszcze do posłowia Jerzego W. Borejszy, które daje nam możliwość bliższego poznania postaci Malapartego. Życiorys ten pozwala spojrzeć na  „Kaputt” z zupełnie innej strony. Curzio Malaparte był postacią niezwykle kontrowersyjną.  Ideowo faszystowski reżim Mussoliniego, po wojnie zaangażował się w komunizm spod znaku maoistycznych Chin.  Konfabulacje towarzyszyły mu zarówno w działalności pisarskiej jak i w życiu prywatnym. Poznawszy życiowe wybory pisarza książka jawi się przede wszystkim  jako próba wyszlachetnienia własnej osoby.  Próba – nie ujmując nic walorom literackim dzieła – niezbyt udana, bowiem Malapartego samoopisanego na kartach „Kaputt” trudno nazwać inaczej niż nikczemnikiem.

Sądzę, że kilkadziesiąt lat temu, odebrał bym „Kaputt” zupełnie inaczej. Akcenty odczuć rozłożyły by się całkowicie odmiennie. Oczywistym jest też, że inne wrażenie czyniła ta książka w roku swojego pierwszego wydania (premiera w wojennym roku 1944, w Polsce „Kaputt” wydano po raz pierwszy w roku 1962) . Mnogość przekazów jakie pojawiły się od tamtych lat i dzisiejsza dostępność faktów  powodują, że trudno szokować się tym co napisał Malaparte o wojnie. Jednak książka na aktualności nie straciła bowiem – choć chyba niezamierzenie – udało się stworzyć Malapartemu obszerną  galerię upiorności ludzkich postaw i charakterów.   

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s