New Bone „Longing”

CM Records, 2020

Kwintet New Bone, prowadzony przez Tomasza Kudyka, zaprezentował w tym roku swój szósty album. Po dość długiej, kilkuletniej przerwie, zespół powrócił z płytą „Longing”. Ów twórczy przestój miał swoje źródła w  osobistej tragedii lidera zespołu.

W roku 2015 zmarł ojciec Tomasza Kudyka – Jan. Również znakomity muzyk, trębacz i wokalista przez wiele lat związany z zespołem Jazz Band Ball Orchestra. Płyta „Longing” zadedykowana została jego pamięci.

Najnowszy album New Bone powstał w tym samym składzie co wydany w roku 2014 „Follow Me”.  Muzycy pracowali również wspólnie przy projekcie „Teatr Witkacego od-JAZZ-dowo”. Lider – Tomasz Kudyk – zdecydował się tym razem w całości wypełnić album własnymi kompozycjami. Jedynym wyjątkiem jest „Head Dizziness” napisane niemal pół wieku temu przez Jana Kudyka, teraz zaaranżowane przez Wojciecha Groborza, który ze zmarłym przed pięciu laty autorem muzyki współpracował przez dwie dekady. Finalnie dziewięć nagrań z „Longing” zajmuje godzinę i dwie minuty.

Rozpoczyna się całość minutową solową introdukcją w wykonaniu Tomasza Kudyka. Cztery kolejne utwory to już solidne porcje zespołowego grania. Na pierwszy planie najczęściej pozostają Kudyk i alcista Bartłomiej Prucnal. Ciekawie brzmią fragmenty zagrane solo przez lidera we wstępach i zakończeniach niektórych utworów. Nie brakuje także solowych wstawek Dominika Wani. Świetnie wypada chociażby, rozegrana w triu fortepian/ kontrabas / perkusja, druga część „Heritage”.

Druga część albumu przynosi parę najciekawszych moim zdaniem utworów. Tytułowy „Longing”, delikatna nastrojowa ballada, zagrana jest przez duet Kudyk – Wania, oferujący cztery minuty mistrzowskiej jazzowej kameralistyki. Z kolei finałowy „Farewell”  fantastycznie prezentuje wszystkich członków kwintetu. Znakomicie pracuje sekcja rytmiczna (Dawid Fortuna i Maciej Adamczak), a całość zaczyna się i kończy solem na werblach, które stanowić ma odniesienie do nowoorleańskich uroczystości żałobnych.

Wyróżniłem dwa nagrania, ale „Longing” jest niezwykle równy, nie ma słabszych momentów. Świetne kompozycje, znakomita współpraca zespołu, który z dużą klasą prezentuje się w interakcjach pomiędzy muzykami jak i w indywidulanych popisach. Pomimo smutnej dedykacji muzyka nie narzuca nastroju smutku czy też żałoby, prowokując raczej do zadumy, dając nadzieję. Tomasz Kudyk powtarzał w wywiadach, że chciał by „Longing” stał się kontynuacją tego, co zespół grał wcześniej. I to moim zdaniem znakomicie się udało i powstała kolejna bardzo dobra płyta firmowana nazwą New Bone.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s