„Ted Lasso”

Apple TV,  2020-(…)

Niemal cały świat, zachwyca się od dwóch sezonów serialem  „Ted Lasso”. Wliczając w to liczne nagrody, uznanie widzów i krytyki.

Znalazłem nawet, na jednym z polskich serialowych portali,  opinię, że to najwybitniejsza serialowa produkcja w historii telewizji. Czy tak jest naprawdę? Spoiler alert: NIE !

Zdarzyło się tak, że trafił mi się czasowy, darmowy dostęp do Apple TV.  Staram się – zresztą skutecznie – unikać produktów i usług wzmiankowanej w poprzednim zdaniu firmy. Ale ponieważ „darowanemu  koniowi…” itp. Itd., postanowiłem skorzystać z okazji i  sprawdzić największe telewizyjne hity Apple’a.  Na pierwszy ogień poszedł właśnie „Ted Lasso”.

Serial skrojony jest pod amerykańskiego widza i zrozumiałe jest dla mnie powodzenie „Teda Lasso” w U.S.A. Nienachalne smrodki dydaktyczne, żarty z british english i soccera, który nie wiadomo dlaczego świat nazywa futbolem. To bez dwóch zdań będzie atrakcyjne dla mieszkańców terenów pomiędzy Nowym Jorkiem, a Los Angeles.  

Głównym bohater jest niepoprawnym optymistą i to nawet całkiem rozgarniętym. To powoduje, że ma kłopoty małżeńskie, bowiem żona nie jest w stanie znieść tej  nieuleczalnej charakterologicznej przypadłości. Muszę powiedzieć, że oglądając kolejne odcinki czułem się jak Pani Lasso: Teda nie da się znieść na dłuższą metę.

Oddając sprawiedliwość serialowi: nie jest to zła produkcja. Ale – w mojej ocenie– jest to serial zaledwie poprawny. Parę elementów warto pochwalić: ot chociażby występ Hannah Waddingham. Udało się też twórcom kilka dowcipów. Spodobała mi się również jedna z kwestii, w sposób oczywisty definiująca  hiperpozytywne podejście głównego bohatera do życia.

Otóż wg Teda Lasso najszczęśliwszym stworzeniem na świecie jest złota rybka, ponieważ posiada zaledwie kilkunastosekundową pamięć.  Ewentualne smutki, zmartwienia i porażki zapomina więc w tempie ekspresowym. „Bądź jak złota rybka” – mawia więc tytułowy bohater serialu.  Wziąwszy sobie do serca  to stwierdzenie postanowiłem puścić „Teda Lasso” w niepamięć w tempie złotej rybki.

Dodaj komentarz