Catherine Merridale, „Wojna Iwana. Armia Czerwona 1939-1945”

Wydawnictwo Znak, 2020

Wydawnictwo Znak wznowiło, wydaną po raz pierwszy kilkanaście lat temu książkę Catherine Merridale poświęconą Armii Czerwonej czasów II wojny światowej. I choć wydawać by się mogło, że jedna z licznych przecież publikacji na ten temat nie może niczym czytelnika zaskoczyć, to książka brytyjskiej historyczki niewątpliwie wyróżnia się oryginalnym ujęciem tematu.

„Wojna Iwana” – ten tytuł mówi wszystko, bowiem właśnie ów przysłowiowy Iwan, szary żołnierz, jest bohaterem książki,  a taka perspektywa spojrzenia na Wielką Wojnę Ojczyźnianą, czyni książkę  Catherine Merridale wyjątkową. Możliwość stworzenia takiej narracji nie była łatwa. Pomogło otwarcie sowieckich archiwów, pomogło przede wszystkim zdobycie zaufania weteranów, którzy – niejednokrotnie po raz pierwszy (!) – mieli możliwość i odważyli się  otworzyć i podzielić prawdziwymi wspomnieniami.

Nawet biorąc pod uwagę, że nasza wiedza na temat Rosji Sowieckiej jest coraz szersza, to przedstawione przez autorkę informacje potrafią niejednokrotnie szokować. Skupienie się przez Partię na czystkach i zapobieganiu w ten urojonemu zagrożeniu ze strony armii, spowodowało, że  w momencie wybuchu wojny brakowało dosłownie wszystkiego. Umundurowania, broni (najnowocześniejsze modele karabinów zarezerwowane były dla NKWD), amunicji. Nie były przygotowane koszary, a nawet transport dla rekrutów. Z drugiej strony wojna bezwzględnie wymusiła reformy, a w książce śledzimy ewolucję Armii Czerwonej i jej wyjście z zacofania.

„Wojna Iwana” portretuje sowiecką Rosję jako Państwo, a także ówczesne społeczeństwo i jego postawy. Ukazuje sprawy, które w opracowaniach koncentrujących się na szerokim spojrzeniu – planach, walkach, ruchach wojsk – na ogół pomijano. Kapitalnie pokazana jest chociażby rola propagandy i zmiany polityki w tym zakresie. Wprawdzie pogarda dla jednostki, która charakteryzowała nawet oficjalną stronę sowieckiej ideologii, nie jest zaskoczeniem, to jednak jej skala robi wrażenie wręcz porażające.

Pomimo wielkiej wagi i trudności tematu, „Wojna Iwana” napisana jest z lekkością, która zdecydowanie sprzyja lekturze. To jeszcze jeden powód, by po bardzo dobrą książkę  Catherine Merridale sięgnąć. Bardzo mocno polecam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s