Rare Noise Records, 2019

Najnowszy album Kwartetu Jamiego Safta jest hołdem dla ikonicznych postaci jazzu : Johna Coltrane, Alice Coltrane, Pharoaha Sandersa oraz Alberta Aylera. W podróży inspirowanej muzyką wspomnianych znakomitości, liderowi – który tym razem gra wyłącznie na fortepianie – towarzyszyli basista Bradley Jones, mistrz perkusji Hamid Drake oraz legendarny saksofonista David Liebman (na „Hidden Corners” grający na tenorze, sopranie i flecie).
Album planowany pierwotnie jako wydawnictwo firmowane przez kolejną odsłonę prowadzonego przez Safta, New Zion Trio. Wspólny występ ze wspomnianym Davem Liebmanem na Tampere Festival, w coltrane’owskim repertuarze, zmienił wspomniane założenia i zaowocował niniejszym wydawnictwem w kwartecie.
Osiem nagrań napisanych przez samego Safta łączy się w jeden z najlepszych jak dotąd (i nie mam najmniejszych wątpliwości, że status ten będzie utrzymany) tegorocznych albumów. Efektownie melodyjny „Positive Way” kapitalnie zaczyna album intrem fortepianu oraz solami kontrabasu i saksofonu. Podobne nastroje odnajdzie słuchacz w spokojnym „Yesternights” czy swingującym, finałowym „Landrace”. Jednak na albumie są także ekscytujące fragmenty improwizacji na czele z „Seven Are Double” i „231 Gates”, w którym pierwszy plan zdominowany jest w większej części przez flet.
Kolejna fantastyczna płyta, która wyszła spod ręki Jamiego Safta. Prawie czterdzieści pięć minut mistrzowsko zagranej muzyki o różnych obliczach, połączonych słowem jazz.
