Joey Alexander „Joey.Monk.Live!”

Motema Music, 2017

JoeyMonkLive3000

Świat świętował całkiem niedawno stulecie Monka, a co za tym idzie pojawiały się liczne koncertowe oraz płytowe okoliczności upamiętniające rocznicę urodzin wielkiego pianisty. Omawiane tu wydawnictwo łączy oba takie wydarzenia i jest rejestracją czerwcowego występu tria Joeya Alexandra w nowojorskim Jazz at Lincoln Center.

Szefujący wspomnianej instytucji Wynton Marsalis jest wielkim admiratorem i promotorem talentu młodego muzyka. Muszę przyznać, że w tym wypadku w pełni zgadzam się z panem WM, śledząc poczynania Joeya Alexandra i starając się informować o jego kolejnych wydawnictwach.

Pojawienie się Joey.Monk.Live! było dla większości miłośników jazzu ogromnym zaskoczeniem. Zapowiedź wydania płyty ukazała się zaledwie dzień przed premierą. Alexander często podkreśla w swoich wypowiedziach jak ogromny wpływ ma twórczość Monka na jego własną karierę. Już od pierwszego albumu konsekwentnie sięga po kompozycje giganta jazzowego fortepianu. Szczególne, rocznicowe okoliczności zaowocowały wydawnictwem w całości poświęconym Monkowi. Wśród siedmiu kompozycji nie zabrakło tych najbardziej znanych. Pięć: Evidence, Ugly Beauty, Rhythm-A-Ning, Epistrophy i Straight No Chaser, zagrane zostały w trio, z udziałem basisty Scotta Coilleya oraz perkusisty Williego Jonesa III (swoją drogą lista muzyków, z którym Joey Alexander grał i nagrywał robi się coraz bardziej imponująca).  Otwierające album Round Midnight, zupełnie inne od wersji znanej z debiutanckiej płyty muzyka, oraz kończąca go Pannonica to solowe wypowiedzi pianisty. Niby znany to repertuar, niby całkiem klasyczne wykonania, ale jednak słucha się tej płyty z dreszczykiem emocji, fascynacją i ogromną przyjemnością.  Joey Alexander dorasta i krzepnie – także artystycznie. Coraz dobitniej udowadnia, że jego kariera nie jest dziełem przypadku, czy kaprysu promujących go osobistości. Z każdą płytą pokazuje, że jego kompozycje i interpretacje mogą być jeszcze lepsze, jeszcze ciekawsze, jeszcze dojrzalsze. Strach pomyśleć, co będzie dalej.

JazzPress 11/2017

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s