O.N.E. „Well, actually…”

April Records, 2025

Już samo ogłoszenie premiery tej płyty stało się wydarzeniem i swoistą sensacją krajowego jazzowego światka. W końcu nie na co dzień  polski zespół nawiązuje współpracę z zagranicznym Wydawcą i to w dodatku nie byle jakim.  

April Records dotąd koncentrujące się na Artystach skandynawskich [tak, pamiętam o Tomaszu Dąbrowskim, który od wielu lat mieszka w Skandynawii i uważany jest za tubylca] zdecydowało się na międzynarodową ekspansję, a wybór padł właśnie na polski kwartet.

Album dostępny jest na Bandcampie

Trzeba to podkreślać bowiem przykład O.N.E. pokazuje  że, artystyczną wyjątkowość warto wspierać także dbałością o karierę. Żmudnymi, przyziemnymi, codziennymi działaniami. Dwa albumy w Polsce, występ podczas showcaseów na jazzahead, liczne koncerty na międzynarodowych scenach. To znakomity przykład konsekwentnego budowania pozycji krok po kroku.  I nie pozostaje to niezauważone – w liner notes wyraźnie podkreślona została znacząca rola menadżerki kwartetu, Katarzyny Werner.

Oczywiście o sukcesie stanowi tu przede wszystkim muzyka. A Well, actually… jest bez wątpienia kolejnym krokiem naprzód w Artystycznym rozwoju zespołu. Daje się odczuć, że ich muzyka się zmienia, ewoluuje. Procentują tu między innymi projekty, w które muzyczki tworzące O.N.E. biorą udział.  Katerynę Ziabliuk często usłyszeć można w improwizowanych, niekiedy bardzo awangardowych zestawieniach. Patrycja Wybrańczyk jest aktywną uczestniczką sceny skandynawskiej, współpracując zarówno z gwiazdami jak i z innymi młodymi talentami tamtejszej sceny. Pojawia się na koncertach miedzy innymi w zespołach Trygve Seim Ensemble, Björg Blöndal’s C4THERINE, występuję obok Amalie Dahl i Anne Efternoler. Współtworzy polsko-norweski kwartet PESH. Kamila Drabek była z kolei jedną z gwiazd wieczoru francusko-polskiego przygotowanego we współpracy z Jazzdor Strasbourg z okazji polskiej prezydencji w Unii Europejskiej.

Sporo znalazło się na nowej płycie zaskoczeń. Krótki [solo form] jest stylistyczną nowością w repertuarze kwartetu. Otwartość formy którą tam znajdziemy pojawia się także w dwóch utworach autorstwa Kamili Drabek. Kapitalnie łączą się dwie kompozycje Moniki Muc– główny motyw melodyjnego Ry pojawia się już w finale poprzedzającego go, swobodnego Fount. Chwytliwych, przyjemnych  melodii nie brakuje i w innych kompozycjach. O.N.E. nie spoczywają na laurach. Warto posłuchać nowej płyty, warto wpadać na ich koncerty. W obu przypadkach zdarzyć się może wszystko.

Premierowo opublikowane w numerze 10-11/2025 magazynu Jazz Forum

Jeden komentarz

Dodaj komentarz