Līva Dumpe „Tālskatis”

Edycja własna, 2024

Łotewska wokalistka Līva Dumpe podsumowuje swój pobyt i studia w Holandii debiutanckim albumem.

Ostatnie cztery lata Artystka spędziła w Amsterdamie, gdzie uczyła się w tamtejszym konserwatorium. Tam też rozpoczęła współpracę z muzykami, którzy stworzyli towarzyszący jej w nagraniach kwintet.  W studiu nagraniowym Livę Dumpe wspomagali flecistka Ketija Ringa-Karahona, gitarzysta Massimo Imperatore, kontrabasista Omer Govreen oraz perkusista Ilia Rayskin.

W dziesięciu utworach znajdziemy szeroką paletę inspiracji. Līva Dumpe w nagraniach odnosi się zarówno do historii bardzo osobistych jak i do bieżących wydarzeń.  Tytułowy „Tālskatis”(Monokular), opowiada o rodzinnym rutyale  – wieczornym obserwowaniu przyrody.   Trzyczęściowa „Fight mini-symphony” napisana została w pierwszym miesiącu po rosyjskim ataku na Ukrainę i jest odzwierciedleniem niepokoju i przerażenia na Łotwie, pamiętającej jeszcze niedawną sowiecką okupację tego kraju.

Całość materiału stworzona została przez liderkę projektu. Wyjątkiem są teksty do dwóch utworów: „Zieda un cirvja strīdā”  napisane przez Vizmę Belševicę oraz „Compromise”, które są transkrypcją wywiadu z Earthą Kitt. Stylistycznie znalazły się na płycie i eleganckie melodie i odważne eksperymenty. Znakomicie – poza samą wokalistką – zaprezentowali się instrumentaliści, imponujący w śmiałych, solowych fragmentach.

„Tālskatis” to 44 minuty ciekawej, oryginalnej muzyki. Miałem okazję słuchać Livy Dumpe, występującej gościnnie w projektach innych muzyków. Jej występy za każdym razem robiły na mnie duże wrażenie. Debiutancka płyta potwierdza, że pojawiła się na  muzycznej scenie postać, której artystycznej działalności trzeba i warto się będzie uważnie przyglądać.

Dodaj komentarz