Waxing Crescent Records, 2023

Duet Hałvva ma za sobą już kilkuletnią historię. W ostatnim czasie tworzący go Kamil Piotrowicz i Jacek Prościński, zintensyfikowali działalność, zarówno na polu koncertowym jak i fonograficznym.
Szczęśliwym zrządzeniem losu miałem ostatnio możliwość dwukrotnie słuchać Hałvvy na koncertach. Oba występy różniły się konfiguracją osobową jak i instrumentalną. Zmiany z jednej strony pozwoliły mi poznać różne oblicza zespołu, z drugiej pokazały spójność propozycji Hałvvy i artystyczno-adaptacyjne umiejętności duetu.
Podczas festiwalu Jazz Goes to Town w czeskim Hradec Kralove, duet zagrał w swoim podstawowym składzie. Muzycy wykorzystali za to w charakterze „gościa specjalnego” fortepian, który zwykle nie znajduje się w zestawie instrumentów duetu – Jacek Prościński zasiada za zestawem perkusyjnym, Kamil Piotrowicz obok syntezatorów, korzysta również z gongów. Natomiast w Łodzi miałem możliwość spotkania najnowszej odsłony projektu, w której do duetu dołączył francuski trębacz Timothée Quost. Trio we wrześniu wydało swoje studyjne nagrania w formie kasety magentofonowej.
Muzyka Hałvvy dostępna jest na Bandcampie.
Hałvva zarówno podczas koncertów, jak i na kasecie prezentuje jeden, nieprzerwany muzyczny spektakl (w przypadku kasety są to dwie niezależne części, co w oczywisty sposób wynika z technicznych ograniczeń nośnika). To znakomicie wpływa na dramaturgię narracji. Muzycy poruszają się między ambientową delikatnością, a oszałamiającą intensywnością, a całość jest efektem spontanicznych interakcji.
Najpełniej oddaje charakter muzyki zespołu, słodka i dowcipna metafora, którą Kamil Piotrowicz i Jacek Prościński opisują swoje wspólne aktywności: „HAŁVVA choć bardzo kaloryczna, jest również bardzo pożywna. To zwarty, eklektyczny organizm, produkt elektroniczno-modułowy, intensywny, gęsty i niezdrowy. Nostalgia przełamana hiperaktywną euforią, gdzie radykalny brutalizm spotyka się z orbitalną słodyczą przewidywalności”.
Sięgnijcie po Hałvvę. Jest wyjątkowo smakowita.
