LIVE: Kasia Pietrzko Trio / Maciej Kądziela / Andrzej Chyra – Norwid

EC1, Łódź, 7.6.2022

Organizatorzy odbywającego się w Łodzi kongresu Klimatyczna Regeneracja
Miast zafundowali uczestnikom atrakcję szczególną – prezentację
muzyczno-literackiego projektu Norwid, w którym jazz przeplatał się z poezją.
Dobry to pomysł by prelegentom i dyskutantom przypomnieć że świat warto ratować nie dla samego ratowania, ale  po to byśmy mogli obcować ze sztuką.

Na scenie EC1 pojawiły się gwiazdy krajowego jazzu: trio Kasi Pietrzko w swoim żelaznym składzie z Andrzejem Święsem i Piotrem Budniakiem, gościnnie występujący z nimi saksofonista Maciej Kądziela, a także niewątpliwie wybitna postać świata teatru i filmu Andrzej Chyra. To doborowe grono Artystów zaprezentowało spektakl w którym muzyka była komentarzem, czy też może dopełnieniem poezji Cypriana Kamila Norwida.

Z muzyką Kasi Pietrzko zawsze było mi „po drodze” i nie inaczej stało się też w tym przypadku. A niekwestionowaną wartością dodaną był udział  Macieja Kądzieli, współkompozytora programu, który  fantastycznie wpasował się w skład tria. Fortepian i saksofon wiodły prym, ale intrygująco wypadł także fragment zagrany tylko przez perkusję i kontrabas. Dało się odczuć znakomite porozumienie  pomiędzy całą czwórką muzyków. Trzeba także wspomnieć, że utwory świetnie korespondowały z norwidowskimi tekstami.

Andrzej Chyra to – jak już wspomniałem – postać wybitna, a ja sam mam dla niego wiele uznania. Ma swoją koncepcję prezentowania poezji Norwida i tego odmówić mu nie można. I choć potrafił swoją interpretacją wzbudzić we mnie dreszczyk emocji – jak w kapitalnym literacko i muzycznie „Fortepianie Chopina” na finał –  to jednak przeważały momenty, w których przyjęta konwencja prezentowania tekstu rozmijała się z moimi oczekiwaniami.

Przeszkadzały mi także przerwy pomiędzy poszczególnymi utworami. Widziałbym ten program bardziej jako teatralne przedstawienie, niż koncert. Zaprezentowane w skupieniu, z płynnymi przejściami pomiędzy kolejnymi fragmentami (scenami). Stanowczo nie przerywany oklaskami publiczności. Magia połączenia muzyki i poezji była by wtedy moim zdaniem zdecydowanie silniejsza.

To jednak tylko subiektywnie odczuwane niedoskonałości.  Na Norwida w wykonaniu wymienionego  jazzowo-aktorskiego kwintetu pójść zdecydowanie warto. Dla znakomitej muzyki. I dla przypomnienia sobie ważnych, poruszających, skłaniających do refleksji strof poezji.

Reklama

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s