LIVE: Vilnius Mama Jazz Festival 2022

Wilno, Litewski Narodowy Teatr Dramatyczny, 26-29.5.2022

Ciekawy i zróżnicowany program zaproponowali litewskim fanom jazzu organizatorzy jednego z największych wileńskich festiwali jazzowych: Mama Jazz. Przez cztery dni na scenie Litewskiego Narodowego Teatru Dramatycznego zaprezentowały się zarówno światowe gwiazdy jak i nadzieje litewskiego jazzu.

Przez dwa dni w godzinach popołudniowych publiczność miała możliwość posłuchania w showcaseowej formule wybranych zespołów z Litwy. Wśród młodych muzyków dało się zauważyć wyraźną tendencję do fascynacji muzyką i instrumentami elektronicznymi – aż cztery z dziewięciu grup postawiły na elektroniczne brzmienia. Najbardziej interesująco z tej grupy  wypadły występujące na finał Juzt oraz Quark Effect. Bardzo ciekawie wypadły oryginalny, prezentujący eklektyczną mieszankę stylistyczną duet Vytautas Labutis (saksofony) / Andrius Balachovicius (akordeon) oraz Veronika ChiChi Quintet, w którym wyróżniała się liderka-wokalistka oraz znakomity pianista Dmitrij Golovanov.  Wysokie i zasłużone oceny ekspertów uzyskał 21st Century Quartet z Davitem Avetisyanem na sakosofonie. Mnie natomiast najbardziej przypadła do gustu znakomita Lithuanian Youth Jazz Orchestra (Lietuvos Jaunimo Dziazo Orkestras) pod dyrekcją pianistki Austėji Mariji Kimbartaitė,  która zaskoczył kapitalnym, improwizowanym programem.  Showcaseowe koncerty odbywały się – co było niespodzianką – przy niemal pełnej, żywo reagującej widowni.

Nie inaczej było w przypadku występów wieczornych, w czasie których zagrały niewątpliwe gwiazdy oferując świetną rozrywkę. Pierwszego wieczoru wystąpiło trio Rymden z udziałem pianisty Bugge Wesseltofta oraz współtworzących niegdyś genialne trio e.s.t. Dana Berglunda i Magnusa Öströma, a także założona przez dawnych członków Snarky Puppy i grająca w podobnej stylistyce formacja Ghost Note.  Z kolei sobotni koncert należał do Gregory’ego Privata, który zaprezentował solowy recital oraz kwartetu saksofonisty Bena Wendela, z udziałem Shaia Maestro, oraz fantastycznej sekcji rytmicznej w składzie Joe Sanders i Greg Hutchinson.

Program dwóch pozostałych dni był dla mnie dowodem na dużą odwagę i śmiałość w kształtowaniu gustów publiczności.  Połowa festiwalu oddana została bowiem we władanie przedstawicielom awangardy. Pierwszy z freejazowych wieczorów wypełnił jubileuszowy koncert Vladimirasa Cekasinasa – pioniera i legendy litewskiego jazzu, który świętował na scenie swoje 75 urodziny. Celebrację uświetniła prezentacja kompozycji Suite for Free People oraz jam session z udziałem  najznakomitszych muzyków jazzowych Litwy, z których wielu kształciło się niegdyś pod okiem szanownego jubilata. W jamie udział wzięli między innymi Liudas Mockunas, Petras Geniusas, Leonidas Sinkarenka.

Natomiast na finał  zaserwowane zostały widzom dwie inne hitowe propozycje. Koncert rozpoczął się występem pod hasłem We stand with Ukraine. Na scenie pojawił się jeszcze jeden legendarny przedstawiciel gospodarzy, Vladimir Tarasov w towarzystwie dwójki ukraińskich instrumentalistów basisty Marka Tokara oraz pianisty Volodymyra Solianyka. To był kapitalny, najwyższej klasy pokaz muzyki improwizowanej.  Festiwal zamknął saksofonowy kwartet muzycznego giganta, Anthony’ego Braxtona, z udziałem Jamesa Feia, Chrisa Jonasa oraz Andre Vidy. Kwartet podczas europejskich koncertów  prezentował najnowsze dzieło Braxtona Composition 436, będącą zalążkiem nowego braxtonowskiego systemu.  W kontraście do swobodnej, żywiołowej pierwszej części wieczoru, tym razem mieliśmy do czynienia z ucztą o charakterze równie intelektualnym co muzycznym.

Twórczość Braxtona jest fascynująca. Także w wymiarze teoretycznym o czym przekonać się można było w dzień po ostatnim koncercie Festiwalu. Na wileńskiej Akademii Muzycznej zaplanowano bowiem wykład o filozofii i konstrukcji dzieł Braxtona. Wykład poprowadził, w sposób niezwykle ciekawy, a przy tym przystępny, James Fei, który występował z Mistrzem dzień wcześniej i który współpracuje z nim od ponad dwóch dekad.

Cztery dni w Wilnie okazały się niezwykle owocne. Świetna muzyka, interesujący program uzupełniający, znakomita organizacja, kapitalne miejsce koncertów. Wielu rzeczy można było wilnianom pozazdrościć – przede wszystkim otwartości zarówno ze strony organizatorów jak i publiczności, która w komplecie wypełniała salę koncertową przez wszystkie dni Festiwalu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s