Petros Klampanis “Rooftop Stories”

Bandcamp, 2021

Intrygujący i oryginalny pomysł przyświecał Petrosowi Klampanisowi w realizacji najnowszego projektu.  Tytułowe „Opowieści z dachu” nie są w tym wypadku poetycką przenośnią, ale jednym z głównych założeń całości.

Muzyk nagrał płytę solo. ale “Rooftop Stories” to nie spotkanie jedynie z kontrabasem. Obok loopów i perkusji usłyszymy na albumie również wokalne popisy muzyka. Cały projekt zapoczątkowały realizacje wideo i tu dochodzimy do sedna pomysłu. Każda z kompozycji zarejestrowana bowiem została na dachu w innym mieście.

Zdradzę od razu że muzyka na “Rooftop Stories”  broni się znakomicie i bez wizualnej otoczki. Jednak materiał wideo daje wrażenia wręcz fantastyczne. Bieżąca sytuacja nie sprzyja podróżom, ale marzeniem byłoby zobaczyć kontynuację tych działań i pełną płytę w wersji dvd. Na razie trzeba jednak zadowolić się filmami na kanale YT muzyka. A dobór miast i muzyki nie jest wcale tak oczywisty. Shorterowskie „Footprints” wybrzmiewa w nocnych Atenach na tle horyzontu z  oświetlonym wzgórzem Akropolu. „Alfonsina Y El Mar” Ariel Ramireza, wielki przebój lat 1970, śpiewany przez Mercedes Sosę, płynie między dachami przytulonych do siebie charakterystycznych domów wschodniego Londynu. Wreszcie grecka pieśń “Pes Mou Mia Lexi” autorstwa  Manosa Hadjidaki’ego sprzed ponad półwiecza, ulatuje z wiatrem w zachmurzoną aurę Hawany. Czysta magia. Z załączonego opisu możemy się dowiedzieć, że dwa kolejne filmy czekają jeszcze na swoją premierę.

Płytę kupić można tutaj: https://petrosklampanis.bandcamp.com/album/rooftop-stories

Można teraz bawić się w przyporządkowanie pozostałych siedmiu nagrań do kolejnych miast (choć sam Petros Klampanis, kierował by się tu oczywiście odniesieniami osobistymi). Ale można także po prostu zanurzyć się w równie magiczny świat samych dźwięków.  Płytę rozpoczyna „Smile” Chaplina. Wśród nagrań – poza trzema własnymi dziełami muzyka oraz wspomnianymi wcześniej utworami – znajdziemy również między innymi jazzowy klasyk „Poinciana” oraz przebój Steviego Wondera „Isn’t She Lovely” w postaci krótkiej, nieco tylko ponad minutowej miniatury. Takich krótszych impresji jest na płycie kilka, a cały album trwa trzydzieści sześć i pół minuty. Dodajmy, że zachwycające trzydzieści sześć i pół minuty.

“Rooftop Stories” trzeba posłuchać, warto obejrzeć przygotowane wcześniej nagrania wideo, a wreszcie nie zaszkodzi się zaopatrzyć w wersję CD wydawnictwa, wydaną w limitowanej ilości,  z numerowanymi egzemplarzami, prostotą i wdziękiem idealnie pasującą do całego wydawnictwa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s