Tomasz Awłasewicz „Niewidzialni”

Wydawnictwo Agora, 2021

Sądzę, że po skończeniu lektury „Niewidzialnych” wielu czytelników może mieć wątpliwości czy ta historia jest rzeczywiście prawdziwa. Nawet sam autor przyznaje, że długo nie mógł pozbyć się sceptycznego podejścia do informacji, które finalnie zaowocowały opisaną tu książką.

Wydaje się, że dzisiaj nie jest łatwo natknąć się na nieodkryte jeszcze tajemnice służb specjalnych. „Niewidzialni” udowadniają, że archiwa, a przede wszystkim  zakamarki pamięci żyjących jeszcze byłych funkcjonariuszy, kryją w sobie opowieści, które bez wahania nazwać można niesamowitymi i fascynującymi. Pierwsze informacje o tajemniczej specgrupie PRL-owskiego kontrwywiadu  pojawiły się w poprzedniej książce Tomasza Awłasewicza, wydanej w roku 2018. Wzbudziły zrozumiałe zainteresowanie. Autor – z sukcesem – kontynuował poszukiwania materiałów, by obecnie zaoferować czytelnikowi zbiór wspomnień osób bezpośrednio zaangażowanych w działalność grup operacyjnych IX Wydziału.

„Niewidzialni” są bowiem w całości oparci na opowieściach byłych pracowników IX Wydziału. W zasadzie wszyscy z nich pracowali później w powstałej po 1989 roku ABW, ale na historie z tych lat musimy jeszcze poczekać – na razie nawet najdrobniejsze szczegóły przykryte są zasłoną tajemnicy. W książce nie ma odautorskich komentarzy i podsumowań, ale  rezygnacja z nich sprawdziła się znakomicie. Rozmówcy Tomasza Awłasewicza nie ograniczają się do anegdot  z poszczególnych akcji. Poruszają również kwestie ogólne, dotykające na przykład organizacji i zasad funkcjonowania swojego zespołu. Czytelnik otrzymuje więc dość kompleksowy obraz ich działalności.

Oczywiście nie ma mowy o pełnym dostępie do tajemnic IX Wydziału. Poza jedną osobą, czytelnik nie poznaje nawet personaliów poszczególnych rozmówców. Za to udało się doprowadzić do publikacji archiwalnych dokumentów oraz fotografii wykonanych podczas akcji, co stanowi niewątpliwą atrakcję publikacji.

„Niewidzialni”  to znakomita lektura. Niemal 300 stron publikacji – kolokwialnie mówiąc – po prostu się połyka. Wielkie brawa należą się autorowi za wyszukanie i opracowanie całego tematu.  Wprawdzie nie zdziwi mnie – jak już wspomniałem – jeżeli pośród czytelników pozostaną nadal niedowierzający w prawdziwość całej historii, ale książka zdecydowanie stać się powinna wielkim przebojem tego roku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s