Stanisław Słowiński „Solo Violin Avantagarde”

InfraArt Record Label, 2020

Stanisław Słowiński na swoim piątym albumie powraca do nagrań solowych. Płyta „Solo Violin Avantgarde” jest kontynuacją wydanego w roku 2017 mini albumu „Solo”.  Kontynuacją, a w zasadzie uzupełnieniem materiału sprzed trzech lat, bowiem połowę prezentowanych na nowej płycie utworów stanowią kompozycje znane już z  wcześniejszego wydawnictwa.

Nagrania znane z EP-ki zamykają najnowszą publikację. W dwóch przypadkach – „Caprice no.II” oraz „Reflecrtions” – Słowiński pokusił się o zarejestrowanie utworów raz jeszcze, „Introduction” natomiast przedstawione zostało w tej samej wersji co na „Solo”. Nie zmieniły się również muzyczne inspiracje, które dały bodźce do powstania nowej płyty.  Najważniejszą z nich jest album „Solo Violin” Zbigniewa Seiferta. Improwizacje biorą natomiast punkt wyjścia oraz nawiązują do dzieł epok romantyzmu i baroku. Artysta wymienia tu między innymi twórczość Bacha czy też Paganiniego, stanowiące klasyczny kanon muzyki skrzypcowej.

Światy muzyki klasycznej oraz improwizowanej pojawiają się często w wypowiedziach artysty i rzeczywiście przyznać trzeba, że ich obecność daje się odczuć w nagraniach w sposób najbardziej oczywisty. Poza te niezaprzeczalne skojarzenia sięga rozpoczynający całość „SOUL”. Skrzypce wspierane są tu subtelnymi efektami, a w nagraniu usłyszeć można echa muzyki ilustracyjnej. Trzy pozostałe premierowe utwory – „Mediatation”, „Prayer”, „Ballada” – w miarę precyzyjnie dookreślają się już samymi tytułami i dość wyraźnie sugerują intencje kompozytora.

I tak jak w „SOUL”, dzięki wspomnianym już efektom, obok linii pierwszoplanowej linii skrzypiec muzycznie dzieje się coś jeszcze, tak trzy wymienione wyżej nagrania to już czysta prezentacja niewątpliwej wirtuozerii Stanisława Słowińskiego. Dozowanej jednak dość oszczędnie, bowiem do niecałego kwadransa starych  nagrań, dołożył muzyk zaledwie kolejne piętnaście minut. W przeciwieństwie do przywołanego wcześniej „Solo Violin”  Seiferta,  gdzie znaleźć można dość rozbudowane improwizacje, „Solo Violin Avantgarde” prezentuje standardowe czasowo nagrania.

Jednak poza skromnym formatem wydawnictwa, nie ma w zasadzie powodów do narzekania. Kompozytorska wyobraźnia i wspomniana wcześniej wirtuozeria wykonawcy dają  słuchaczowi wystarczającą ilość powodów do satysfakcji.  Należy mieć nadzieję, że doczekamy się jeszcze w przyszłości kolejnej odsłony solowych eksploracji Stanisława Słowińskiego.

Recenzja premierowo opublikowana na polish-jazz.blogspot.com

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s