Vaclav Palka “Poens.”

Hout Records, 2020

Po raz kolejny mamy okazję wspomnieć o projekcie, który wywodzi się z Akademii Muzycznej w Bazylei. Prowadzone tam programy mistrzowskie zaowocowały kilkoma niezwykle dobrymi płytami. “Poens.” czeskiego perkusisty Vaclava Palki bez wątpliwości można zaliczyć do tego grona.

Do nagrań zaprosił Vaclav Palka  absolwentów oraz gościnnych wykładowców bazylejskiej uczelni. Znaleźli się pośród muzyków także instrumentaliści związani ze sceną klasyczną.  W projekt zaangażowani byli więc Fabian Willmann, Stephan Plecher, Natalie Carducci, Mathias Klenota, Marie Jeger, Jo Flueler.  Nie zabrakło i nazwisk z Polski – wśród wykonawców są bowiem Yumi Ito i Kuba Dworak.  Jako goście specjalni pojawili się w kilku utworach saksofonista  Sam Barnett, a także kontrabasista  Larry Grenadier oraz perkusista Jeff Ballard  – obaj grający na co dzień w triu pewnego znanego pianisty 🙂 .

Inspiracje do siedmiu utworów wzięte zostały z poezji. Wersy niektórych poematów pojawiają się wprost w kilku nagraniach. Wśród autorów, którzy natchnęli lidera do stworzenia poszczególnych kompozycji pojawia się kilkakrotnie czeski poeta Karel Jaromir Erben, ale także poetki Kiara McNeil i Emily Dickinson. Jeden z utworów  – „The Unknown” – napisany został przez Vaclava Palkę wspólnie z Yumi Ito. Warto też wspomnieć że – jak to nadmienia sam kompozytor – duży wpływ na muzyczną warstwę projektu miała twórczość Wayne’a Shortera, jednego z artystycznych idoli Vaclava Palki.

„There is a Solitude of Space” rozwija się wokół motywu granego przez kwartet smyczkowy i oplecione jest wokalem i wokalizą Yumi Ito. Jej oryginalny głos i wokalna maniera w naturalny sposób często przebijają się na pierwszy plan. Często przeplatając  się z klarnetowymi i saksofonowymi wstawkami Fabiana Willmanna. Ciekawie rozegrany został „The Raven” gdzie usłyszeć możemy dwa kontrabasy i dwie perkusje (Larry Grenadier i Vaclav Palka – po stronie prawej oraz Kuba Dworak i Jeff Ballard – po lewej) oraz fantastyczne improwizacje Yumi Ito i pianisty Stephana Plechera.

Godzinę z niewielkim okładem trwa spotkanie z “Poens.”.  Artyści rozwijają każdy z utworów w dość obszerne opowieści – najkrótsza trwa niemal siedem minut, najdłuższa (rozpoczynający album „The Water Goblin”) liczy minut ponad czternaście. Jednak czas przy tej płycie upływa szybko. Nie dłuży się ani przez chwilę. Układając się w fascynującą, naznaczoną (można tak chyba powiedzieć) charakterystycznym bazylejskim sznytem narrację. Super płyta. Wielkie brawa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s