Dmitrij Bykow „Okudżawa. Życie, piosenki, legenda”

Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2020

Długo trzeba był o czekać na biograficzną książkę o Okudżawie. Czekano najpierw w Rosji, a jeszcze dłużej czekać musieliśmy na nią w Polsce, choć przecież w naszym kraju Bułat Okudżawa był postacią wyjątkową, poetą cenionym czy wręcz uwielbianym.

Należę do pokolenia, dla którego wiersze Bułata Okudżawy były czymś specjalnym. Piękne i ważne teksty, które bawiły, wzruszały, zmuszały do zastanowienia. Które z pasją śpiewane były przez tysiące domorosłych pieśniarzy na domowych spotkaniach, przy ogniskach, ale także wykonywane były przez znakomitych artystów. Bo przecież znaliśmy te wiersze przede wszystkim jako piosenki. Przekłady autorstwa Wiktora Woroszylskiego, Andrzeja Mandaliana, Andrzeja Drawicza, Ziemowita Fedeckiego czy też Wojciecha Młynarskiego zachwycały na równie z oryginałami.  Okudżawa był ikoną tamtych czasów. Miałem szczęście zamienić z nim kilka słów podczas jego ostatniej wizyty w Polsce.

Po książkę sięgnąłem więc z ogromnym zainteresowaniem. Jej autor, Dmitrij Bykow, jest poetą,  prozaikiem, literaturoznawcą, publicystą, autorem programów literackich. Napisał szeroko dyskutowane biografie   Borysa Pasternaka, Maksyma Gorkiego, Włodzimierza Majakowskiego oraz opisywaną tu właśnie biografię Bułata Okudżawy.

Okudżawa był poetą, Bykow jest poetą, a więc trudno się dziwić że i książka pełna jest poezji. Zresztą już jej podtytuł sugeruje to wprost. Bykow często powraca do wierszy Okudżawy. Co więcej, pośród ponad setki wierszy, wielu prezentowanych jest publicznie po raz pierwszy (w oryginale oraz polskich przekładach tłumacza całej książki, Michała B. Jagiełły). Dotąd leżały pochowane w domowych archiwach, biurkach i szufladach przyjaciół Okudżawy. Teraz wpasowane w życiorys komentują, uzupełniają, pokazują na nowo losy swojego autora.  Warto również nadmienić, że stara się  Bykow przypomnieć o prozatorskich dziełach Okudżawy, które nie miały szczęścia zdobyć tak szerokiego uznania jak utwory poetyckie.

„Okudżawa” Bykowa to opowieść poetycka, pełna odniesień do twórczości bohatera książki, literackich analiz i komentarzy. Nie ma w sobie nic  z suchej relacji, bezstronnego obserwatora. Jest opowieścią pełną emocji i osobistego zaangażowania. Przy tym wszystkim Bykow dość szczegółowo relacjonuje sam życiorys. Począwszy jeszcze od antenatów Okudżawy i dalszej jego rodziny. Pokazując rodzinne i osobiste dzieje w dość szerokim, historycznym ujęciu. Od historii trudno było bowiem uciec pisząc o życiu człowieka, który przeżył je w Związku Sowieckim, przechodząc i doświadczając wszystkich etapów sowieckiego totalitaryzmu. Ustroju, który doświadczał go dając jednocześnie  tematy i natchnienie do twórczości.

Obszerny tekst uzupełnia chronologia życia i twórczości. Brakuje nieco w książce fotografii – te znajdziemy tylko przy tytułach poszczególnych rozdziałów.  Nieco kontrowersji budzić może  również pominięcie klasycznych przekładów poezji Okudżawy. Konserwatywni czytelnicy woleli by zapewne odnaleźć w treści książki znane już i lubiane wersje wierszy i piosenek, spolszczone przez wymienionych już wcześniej tłumaczy. Z drugiej strony, ciekawie jest skonfrontować się z nowym, współczesnym spojrzeniem na twórczość poety.

Autograf na okładce płyty, który kiedyś zdobyłem od Bułata, wyblakł już niemal zupełnie. Ale pozostał ogromny sentyment do jego tekstów. Dobrze było wrócić do Okudżawy, poznać go lepiej, a w zasadzie odkryć na nowo. Może książka Dmitrija Bykowa, jakże oczekiwana, tak bardzo potrzebna, da impuls by postać oraz twórczość Bułata Okudżawy powróciły i zdobyły nowych wyznawców.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s