Italo Calvino „Po co czytać klasyków”

PIW, 2020

To nie jest pomyłka. W tytule tej książki nie ma znaku zapytania. Klasyków trzeba czytać, a w swoich esejach Italo Calvino twierdzenie to nam uzasadnia. Malkontent zapyta od razu kim są ci klasycy. Ale i na to pytanie Calvino ma przygotowaną odpowiedź. Cały zbiór zaczyna się bowiem od tekstu próbującego znaleźć definicję literackiej klasyki.

Książka ukazała się po raz pierwszy kilka lat po śmierci włoskiego autora, w opracowaniu jego żony  Esther Calvino. Zawiera publikowane wcześniej niezależnie teksty poświęcone najbardziej znaczącym dla samego Calvina pisarzom i poetom.  W zbiorze znalazły się niemal wszystkie teksty o calvinowskich klasykach jakie on sam stworzył.  Niniejsza publikacja jest pierwszym polskim wydaniem całości – chociaż niektóre z  esejów znane są z wcześniejszych, rozproszonych edycji.  

Trzydzieści pięć tekstów opowiada o dziełach i twórcach, których Calvino cenił najbardziej. Zaczyna podróż przez literacki świat od „Odysei” by poprzez Owidiusza, Diderota, Balzaca, Dickensa, Conrada dotrzeć do Hemingwaya i Borgesa. Czy po lekturze esejów czytelnik sięgnie po opisywane w nim książki? Istnieje na to duża szansa, bowiem Calvino pisze o swoich faworytach z pasją, odkrywając przed czytelnikiem dość nieoczekiwane pokłady atrakacyjności w poszczególnych tytułach („Ksenofont jest modelowym pisarzem akcji”).  

Trzeba jednak mieć na uwadze że to książka pisana przez erudytę i pewnym jest, że to co Calvino napisał o niektórych z książek, będzie o niebo atrakcyjniejsze niż sama ich lektura „od deski do deski”.  Bez wątpienia gwarantuje nam zbiór esejów wiele odkryć: autorów, książek, odniesień i znaczeń. Daje przyjemność z obcowania ze zjawiskami i postaciami wyjątkowym – na czele z samym Italo Calvino. Już tylko z tego powodu „Po co czytać klasyków”  nie można odkładać na półkę, warto ją mieć pod ręką i zaglądać regularnie na jej karty.

Calvino we wspomianym już eseju stwierdza pesymistycznie: „czytanie klasyków wydaje się sprzeczne z naszym rytmem życia (…)”. Pisał to w roku 1981. Przez cztery dziesięciolecia które minęły od tego czasu, świat przyspieszył jeszcze bardziej, w sposób wręcz niewyobrażalny. Dziś tytuł książki warto więc odczytać nie tylko jako proste stwierdzenie, ale potraktować go niczym wezwanie. Bowiem – tu raz jeszcze sięgnę do tytułowego tekstu: „lepiej jest czytać klasyków, niż ich nie czytać”. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s