J. Peter Schwalm & Arve Henriksen “Neuzeit”

Rare Noise Records, 2020

Niemiecki kompozytor i multiinstrumentalista J. Peter Schwalm, swoją działalność koncentruje na polu brzmień elektro-akustycznych. W najnowszym projekcie dla Rare Noise Records, połączył siły ze znakomitym norweskim trębaczem Arve Henriksenem.

J. Peter Schwalm wraz ze swoim zepołem Projekt Slop Shop współpracował przez sześć lat z legendarnym muzykiem i producentem  Brianem Eno. Pierwszy album firmowany jedynie własnym nazwiskiem  wydał w roku 2006. “Neuzeit” jedt trzecim tytułem wydanym przez niego w Rare Noise Records. Arve Henriksen obok licznych własnych albumów cieszy się renomą znakomitego sidemana. Na liście artystów z którymi współpracował są między innymi Jon Balke, Marilyn Mazur, Nils Petter Molvær, Arild Andersen, Dhafer Youssef, Ryuichi Sakamoto, Bill Frisell, Terje Rypdal czy też Maria Schneider. Na łamach Donosu Kulturalnego pisaliśmy o jego współpracy z gitarzystą Davidem Kollarem i wokalistką Janne Mark.

Nasze recenzje płyt z udziałem Arve Henriksena: David Kollar „Sculpting in Time” http://bit.ly/338MUa2 ; Janne Mark “Kontinent” https://bit.ly/3ms9By7

Muzycy poznali się w roku 2006 podczas Punktfestival w norweskim Kristiansand. Na festiwalu tym spotykali się później jeszcze kilkakrotnie. Rozpoczęcie realizacji wspólnych nagrań skomplikowała sytuacja z pandemią. Szybko okazało się, że spotkanie w studiu jest wykluczone, muzycy spotykali się jedynie wirtualnie, a kolejne wersje przesyłali sobie mailem. Dla Henriksena nie byłą to nowość – tak pracował  już między innymi ze wspomnianym wcześniej Davidem Kollarem. Covid-19 jako kulminacja wszelakich katastrof: politycznych, klimatycznych, zdrowotnych, stał się również punktem wyjścia dla historii jaką opowiada płyta.

Tytułowy “Neuzeit”  to czas po katastrofie. Czas niepewności. Chwila w której wszystko decyduje się i określa się na nowo. Schwalm i Henriksen swoją muzyką nie próbują jednoznacznie odnieść się do kształtu świata, który narodzi się z cywilizacyjnej klęski.  Pokazują raczej stan niepewności, pierwszego ścierania się sił kształtujących oblicze nowo tworzącej się rzeczywistości. Moment zawieszenia, oczekiwania na decydujące kroki. Jest jeszcze w miarę spokojnie, nie ma wrzenia nastrojów. Ocalali podnoszą głowy, uważnie i ostrożnie badając to co pozostało wokół nich.  Przeszłość się nie liczy. Nie ma rozpamiętywania, żalu, rozpaczy. Co najwyżej rezygnacja.

Osiem utworów. Czterdzieści osiem minut znakomitej, poruszającej, zmuszającej do refleksji muzyki.

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s