Elif Shafak „10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie”

Wydawnictwo Poznańskie, 2020

Kiedy umierasz przed oczami przebiega ci nagle całe twoje życie. To obiegowe stwierdzenie stało się podstawą dla narracji najnowszej książki brytyjsko-tureckiej pisarki Elif Shafak.  Pierwsza część całej powieści to właśnie owe tytułowe 10 minut i 38 sekund – czas, w którym umierający mózg wraca do zdarzeń najsilniej zapisanych w świadomości.

Pisze Elif Shafak o wszystkich niedoskonałościach tego świata. Za bohaterów wybiera sobie – i tu przypomina mi bardzo Johna Irvinga, choć w lepszym wydaniu – przetrąconych przez los. A raczej rzec by można wszystkich ustawicznie przez los doświadczanych. Ale jej książka to także portret wielkiego miasta. Obraz daleki jednak od przewodnikowych zachwytów. Stambuł jest tu molochem, który przeżuwa przybysza by zaraz bezlitośnie wypluć go ze swoich trzewi. Zamiast nadziei dającym tylko cierpienie.

Obraz lokalnej rzeczywistości nie jest w książkach Shafak zbyt różowy, a władze tureckie próbują pisarce za wszelką cenę uprzykrzyć za to życie. Cóż autorytarna władza nie lubi publicznego prania brudów. Uważa to za brak patriotyzmu (skąd my to znamy???). Woli z problemami rozprawiać się po cichu. Tak samo jak czynią to bliscy głównej bohaterki tej książki: „nie wolno rozmawiać o tym z obcymi, to problem rodzinny i rozwiążemy go sami”.

Nie jest zaskoczeniem, że ta książka pozostawia czytelnika w dość niewesołym nastroju. Fakt że każde społeczeństwo boryka się z problemami przeszłości i teraźniejszości nie dziwi, jednak ogrom zła tego świata – szczególnie w dzisiejszej, trudnej i niepewnej sytuacji – zaczyna coraz bardziej przerażać.  Nie ma żadnego pocieszenia w tym że inne kraje także pogrążają się  w umysłowej ciasnocie, nietolerancji i pogardzie.

Czy jest szansa na zawrócenie z tej drogi? Wolę chyba nie odpowiadać na to pytanie. Ale książkę przeczytajcie. Jest przerażająco aktualna. I chociaż nie znalazłem w „10 minutach i 38 sekundach na tym dziwnym świecie” nic czego bym wcześniej o świecie nie wiedział – wybaczcie cyniczne podejście – to jednak literacką klasę Elif Shafak warto docenić. Dobrej prozy nigdy za wiele.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s