Kenny Barron / Dave Holland Trio ft. Johnathan Blake “Without Deception”

Dare 2 Records, 2020

Koncertowy album tria Kenny’ego Barrona nagrany w klubie Bradley’s jest jedną z płyt, które darzę ogromnym sentymentem i do którego zdarza mi się od czasu do czasu powracać. Także dlatego, że to jedna z płyt, dzięki której zaprzyjaźniłem się z jazzem.

Sentymenty mają znaczenie, więc zawsze z uwagą poszukuję kolejnych płyt znakomitego pianisty. Kilka lat wcześniej zachwycałem się duetem Barrona z Davem Hollandem [nasza recenzja: http://bit.ly/2uXKrCH ], Muzycy zapowiadali kontynuację wspólnego grania, co doprowadziło do nagrania albumu w triu, do którego zaproszono  Johnathana Blake’a [tu z kolei pisaliśmy o jego ubiegłorocznym wydawnictwie: http://bit.ly/2JAsbEi ].

“Without Deception” jest w pewnym sensie powrotem do źródeł współpracy Barrona i Hollanda, bowiem ich pierwsza wspólna sesja nagraniowa z roku 1985, to także rejestracja w trio („Scratch” nagrany z Danielem Humairem). Blake, który tym razem zasiadł za zestawem perkusyjnym, z racji częstej współpracy z pianistą w ostatnich latach, zdawał się najlepszym wyborem do dopełnienia tria.

Album zaczyna się bossa novą „Porto Alegre” i obok utworów obu współliderów serwuje słuchaczowi nieco klasyki. Wśród nagrań znalazły się więc  kompozycje Duke’a Ellingtona, Thelonoiusa Monka („Worry Later” zamyka płytę) oraz zmarłego niedawno Mulgrewa Millera [pod koniec 2019 roku polecaliśmy nagrania duetu Barron / Miller: http://bit.ly/2VbRylp ].

Własne dzieła Barrona i  Hollanda to w większości interpretacje ich muzyki znanej z wcześniejszych płyt obu panów. „Until Then” znajdziemy na „Canta Brasil” pianisty. Z kolei “Pass It On” znalazł się na solowym albumie kontrabasisty „Ones All” z roku 1995, a także był tytułowym nagraniem na płycie jego sextetu. Komplet dziesięciu nagrań uzupełnia kompozycja bliskiej współpracowniczki Barrona, Sumi Tonooki.

Po trwającym łącznie godzinę i pięć minut albumie nie należy się spodziewać żadnych eksperymentów czy wycieczek na obrzeża jazzu. “Without Deception” jest przykładem najczystszego w swojej postaci mainstreamu. Mistrzowskiego mainstreamu. Melodia, wyrafinowane solówki i niesamowita, niewymuszona swoboda gry. Można tylko przytoczyć popularne powiedzonko „miód-malina” i oddać się słuchaniu płyty. Najlepiej zapętlając odtwarzanie.  

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s