Stephen E. Ambrose „W poszukiwaniu granic Ameryki: Wyprawa Lewisa i Clarka”

Wydawnictwo Poznańskie, 2019

Znakomity pisarz i historyk Stephen E. Ambrose, autor bestsellerowej „Kompanii braci”, zajął się przedstawieniem historii wyprawy Meriwethera Lewisa i Williama Clarka, którzy na  polecenie prezydenta Thomasa Jeffersona wyruszyli z misją dotarcia do wybrzeży Pacyfiku oraz eksploracji „wnętrza” kontynentu.

Opis całego przedsięwzięcia zajmuje trzy czwarte objętości książki, jednakże – czego możemy się dowiedzieć ze wstępu – publikacja jest de facto biografią Meriwethera Lewisa, dla którego wyprawa była dziełem życia. Nie wiem jakie były kulisy decyzji polskiego wydawcy, ale w świetle powyższego dość dziwna wydaje się znacząca ingerencja w tytuł. Ambrose zdecydował, że położy w nim nacisk na postaci Lewisa i Jeffersona („Undaunted Courage. Meriwether Lewis, Thomas Jefferson and the Opening of the American West”). Tymczasem polska wersja niezrozumiale stawia na równi z głównym bohaterem Williama Clarka, całkowicie pomijając osobę trzeciego prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Jak wspomniałem większość książki zajmuje dość szczegółowa relacja z wyprawy oparta na listach i dziennikach Lewisa i Clarka. Ambrose często spogląda na całość wyprawy dość krytycznie. Celnie punktuje skutki pewnych decyzji (Lewis i Clark nie byli na przykład  – z różnych względów – zainteresowani poszukiwaniem złota. Ewentualne informacje o występowaniu tego kruszcu znacznie przyspieszyłyby, w ocenie autora – zasiedlanie zachodnich rubieży Ameryki). Niekiedy nie przebiera w słowach, stwierdzając, że „pewność siebie (..) przesłoniła im zdrowy rozsądek”.

Ambrose potrafi świetnie przedstawić realia czasów w barwnej perspektywie. Kapitalnie wypada chociażby krótki opis zmian w funkcjonowaniu transportu, jaki dokonał się w ciągu pół wieku od wyprawy (sześćdziesiąt lat po ekspedycji ludzie potrafili przemieścić w ciągu godziny więcej towarów i na dłuższe odległości niż było to możliwe za czasów Lewisa i Clarka przez jeden dzień). Fascynująco brzmi wyliczenie niezbędnej ilości … whisky, jaką uznano za niezbędną dla potrzeb przedsięwzięcia. Właśnie takie drobne wtręty stanowią w znacznym stopniu o jakości opisywanej tu książki.

700 stron oferuje czytelnikowi znakomicie udokumentowaną, bogatą w przypisy i co najważniejsze, napisaną w atrakcyjny sposób historię. Szkoda tylko, że publikacja zawiera zaledwie jedne kartograficzny załącznik. Mocno nieczytelny, bowiem pokazujący całą wyprawę na mapie kontynentu. Nie wiem czy to zamierzenie oryginału, czy specyfika polskiej edycji, w każdym razie decyzję taką uważam za mocno niefortunna. Jednakże perfekcyjnie opracowana treść, drobne niedostatki wydawnictwa przesłania. Zdecydowanie obowiązkowa lektura, w szczególności dla pasjonatów historii Ameryki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s