Radek Wośko Atlantic Quartet „Surge”

Multikulti, 2019

Albumem „Surge”, drugą odsłoną swojej historii, powraca atlantycki kwartet Radka Wośko. Dzieląc się wrażeniami z ich poprzedniej płyty, zastanawiałem się na jakie muzyczne drogi pokieruje się zespół w dalszej wędrówce. Teraz mamy okazję przekonać się co wydarzyło się przez minione trzy lata.

Najważniejsze zmiana dokonała się w warstwie osobowej. Debiutancki „Atlantic” zdominowany był charakterystycznym brzmieniem gitary Gilada Hekselmana. Izraelskiego muzyka nie ma tym razie w składzie Atlantic Quartet – jego miejsce zajął mieszkający w Kopehadze Norweg,  Stian Swensson. Niewątpliwie zmieniło to oblicze grupy. I muszę przyznać, że geograficzne skupienie rezydencji członków zespołu w jednym miejscu wyszło mu na dobre.

Finałowy utwór pierwszej płyty sugerował, że kwartet może podążać w stronę współczesnej improwizacji. Tego typu klimatów rzeczywiście jest na „Surge” nieco więcej.  Początek i finał „Chords & Discords” przełamane znakomitą, swingującą główną częścią utworu,  dwa najkrótsze na płycie „Emerging” i „Abrupt”, z lekka szalony „Hesitation”.  Wreszcie z przytupem rozpoczynający cały album „Together Not Togehter”, świetnie opisany tytułem, zawierającym esencję „zespołowo-indywidualnego” muzykowania kwartetu.  

Jednak melodyjnego piękna także nie zabrakło. Kapitalnie wypada szczególnie finałowy „Epilogue”. Nastrojowy, pełen zadumy, momentami przypominający klasyczne już, wspaniałe nagrania Hadena z Rubalcabą.  Elegancką melodią prowadzoną przez gitarę przyciąga „Brynia”. Z kolei oba muzyczne światy znakomicie łączy „Visceral Journey”.

Jedenaście kompozycji – osiem podpisanych przez lidera i trzy zespołowe – zajmują niewiele ponad trzy kwadranse.  Bardzo dobrze wpasował się w zespół nowy gitarzysta Stian Swensson. Podobnie jak przy pierwszy albumie w samych superlatywach można opisać grę pianisty Sørena Gemmera. Obaj najczęściej pojawiają się na pierwszy planie w dłuższych pasażach. Ale godne zapamiętania fragmenty stały się udziałem także pozostałych dwóch muzyków. Kontrabasista Mariusz Praśniewski znacząco zaznaczył swoją obecność w wymienionych już “Hesitation” i „Epilogue”. Radek Wośko perfekcyjnie wypada w duetowych interakcjach z kolegami z zespołu.

„Ten zespół może zagrać praktycznie każdy rodzaj muzyki” pisze we wstępie do opisywanej tu płyty lider kwartetu. Trzeba się z tym zgodzić, a warto jeszcze dodać, że Atlantic Quartet gra różne rodzaje muzyki z jednakowym powodzeniem. „Surge” można tłumaczyć jako ostre przyspieszenie, gwałtowny skok naprzód. Czy oznacza też zintensyfikowanie działań zespołu? Oby tak bo jak na razie tytułowy manewr powiódł się grupie bez jakichkolwiek zastrzeżeń.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s