Sławek Jaskułke „The Son”

Sea Label, 2019

Najnowszy album Sławka Jaskułke jest już piątym solowym wydawnictwem w karierze tego znakomitego pianisty. „The Son” stanowi kontynuację muzycznych poszukiwań artysty, zapoczątkowanych płytą „Sea” (nasza recenzja: http://bit.ly/3031YUc) i kontynuowanych albumem „Senne” (nasze recenzja: http://bit.ly/307fBSg). .

Zabierając się do słuchania „The Son” nie należy spodziewać się zaskoczeń, czy stylistycznych wolt. Płyta zabierze odbiorcę w rejony znane z przywołanych wcześniej tytułów. Wszyscy, którzy – podobnie jak ja – z ukontentowaniem przyjęli „Sea” i „Senne”, również teraz nie doznają rozczarowania.

Siedem nagrań, niemal godzina muzyki. W większości rozbudowanych opowieści – najdłuższy „Empty Bay” przekracza 13 minut. Niespiesznych, kojąco melodyjnych. Niekiedy radośnie śpiewnych, jak pierwsza część „When You Run With Your Father”. Jedynie podsumowujący cały album, czterominutowy, tytułowy „The Son”, odbiega czasem trwania od pozostałych kompozycji.

Jak zawsze przy solowych projektach Sławka Jaskułke warto pochylić się nad technologiczną otoczką całego przedsięwzięcia. Kolejny raz mamy do czynienia z oryginalnym instrumentem, na którym dokonano nagrania. Tym razem jest to fortepian Malmsjo Grand Piano, jeden z dwóch sprawnych egzemplarzy na świecie, spośród wyprodukowanych 25 sztuk. Z uwagi na swoją budowę nazywany “Banana Grand”, wyróżniający się większą ilością otworów rezonansowych w ramie instrumentu i unikalną  budową bryły.

Po dwóch albumach zarejestrowanych z użyciem pianina Sławek Jaskułke powrócił do fortepianu. Było to możliwe dzięki opracowaniu, przez inż. Tadeusza Gilerta, specjalnego systemu moderatorów (wyciszaczy) możliwych do zamontowania na fortepianie. Podobnie do ostatnich solowych albumów pianisty, także i teraz nagrań́ dokonano w stroju 432Hz, co w połączeniu z unikalnym instrumentem dało ciekawe, głębokie brzmienie i barwę jakiej artysta poszukiwał.

Charakter płyty najlepiej oddaje wypowiedź samego Sławka Jaskułke [*], który tak opisuje swoją muzykę: „Nikt mi nie przeszkadza, nie pogania, niczego nie narzuca. Gram cicho lub głośno, w zależności od nastroju, ale raczej cicho”. I tak właśnie jest.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s