Andrzej Franaszek „Herbert”

Wydawnictwo Znak, 2018

herbert

Jeżeli jakieś dzieło można nazwać monumentalnym to opisywany tu tytuł będzie najlepszym przykładem takiego określenia. Andrzej Franaszek, autor świetnej biografii Czesława Miłosza, portretuje tym razem, w dwóch tomach i na prawie dwóch tysiącach stron, Zbigniewa Herberta. Pierwsza część opatrzona jest podtytułem „Niepokój”, druga „Pan Cogito”. Jak wspomina w wywiadach autor biografii, Zbigniew Herbert unikał biograficznych wynurzeń pisanych wprost. Jednakże analiza pozostawionych przez niego materiałów: notesów, szkicowników, rękopisów, pozwala, choćby poprzez istniejące tam liczne nawiązania do życiorysu, na opisanie losów tego wielkiego twórcy. Andrzej Franaszek tworzy więc dość obszerny obraz osobistej strony biografii poety. Jednakże stara się również, choćby dzięki nieznanym wcześniej materiałom, rzucić nowe światło także na twórczość Zbigniewa Herberta.  Odczytać jego dzieła, czasem w sposób zupełnie inny od powszechnie dotąd przyjętego, ale za to tak jak zamierzył to sobie sam poeta. Nie pomija Andrzej Franaszek tematów trudnych czy kontrowersyjnych – wreszcie otwarcie mówi o chorobie i cierpieniu, jakie było udziałem Zbigniewa Herberta. Pokazuje człowieka budującego swoje życie na przekór historii, modom, przeciwnościom losu, biedzie, własnym słabościom. Zawsze płynącego pod prąd. Próbuje odpowiedzieć na biograficzne pytania, wyjaśnić zawiłości i niedopowiedzenia. Trudno przy tak obszernym dziele mówić, że czyta się je jednym tchem, ale książka Andrzeja Franaszka mocno przykuwa uwagę czytelnika. To znakomicie nakreślony portret jednego z najbardziej znaczących, najwybitniejszych twórców polskiej literatury.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s