Joey Alexander „Eclipse”

Motema Music, 2018

eclipse

Z nieukrywaną radością śledzę kolejne poczynania Joey’a Alexandra. Czternastoletni dziś pianista, podpisał kontrakt z Motema Music w wieku lat dziesięciu. Wydaje właśnie czwarty autorski album, ma na koncie dwie nominacje do Grammy, grywa z najwybitniejszymi. Malkontenci powiedzą, że przy odpowiednim budżecie można nagrać sobie dzisiaj płytę z kimkolwiek się tylko zamarzy. Jednak w żadnym razie nie jest to taki przypadek. Z Joeyem Alexandrem najlepsi muzycy po prostu chcą grać, a on sam zadziwia z każdą kolejną płytą.

„Eclipse” nagrane zostało podczas zaćmienia słońca w roku 2017. Godzinna płyta zawiera sześć oryginalnych kompozycji pianisty oraz pięć klasyków m.in. Johna Coltrane’a („Moment’s Notice”), Billa Evansa („Time Remembered”), Lennona i McCartneya (zagrany solo „Blackbird”). Punktem kulminacyjnym albumu jest dziesięciominutowy utwór tytułowy, zaimprowizowany przez trio tuż po przerwie na obserwację zaćmienia. W studiu, obok lidera pojawili się muzycy z najwyższej półki: perkusista Eric Harland oraz basista Reuben Rogers. W trzech nagraniach wziął udział Joshua Redman, wspomagając trio w oryginalnych utworach Alexandra „Faithful”  i napisanym na własne urodziny „Fourteen” oraz tworząc kapitalny duet z liderem w standardzie „The Very Thought of You”.

Chwaliłem już poprzednie nagrania Joey’a Alexandra i przy „Eclipse” nie zamierzam, a wręcz nie mogę czynić inaczej. Ta płyta powoduje, że rozpływam się w zachwytach. Sztuką jest nagrać mainstreamowy album klasycznego fortepianowego tria tak by słuchacz, co chwila podskakiwał z emocji, a improwizowany „Ecplise” pokazuje, że młody artysta będzie otwierał się także na odważniejsze stylistycznie rejony.  Joey’a Alexandra wypada wreszcie wyzwolić z etykiety cudownego dziecka jazzu. Jest po prostu fantastycznym muzykiem. Równym tym, którzy z nim nagrywają i występują. Znakomitym instrumentalistą, kompozytorem, aranżerem.  Świetnie czującym się w interpretacjach klasyki jak i w oryginalnym repertuarze. A przecież tyle jeszcze przed nim – życiowo i (miejmy nadzieję) artystycznie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s