Marek Wałkuski „To jest napad”

Wydawnictwo Editio, 2017

Długoletni korespondent Polskiego Radia w Waszyngtonie, Marek Wałkuski, swoimi książkowymi i radiowymi opowieściami o Stanach Zjednoczonych zdobył grono oddanych wielbicieli. Każdy, kto miał przyjemność zetknąć się z jego opowieściami o Ameryce, bez wahania sięgnie zapewne i po to dzieło, a ja od razu mogę zagwarantować, że się nie rozczaruje.

W swojej najnowszej książce Marek Wałkuski wziął pod lupę historię napadów na banki. Stany Zjednoczone dzierżą, bowiem niechlubny prymat w tej dziedzinie: ponad 4200 napadów w roku 2016, muszę przyznać, że skala zjawiska była dla mnie zaskoczeniem. Takich niespodziewanych informacji, jest zresztą w książce Marka Wałkuskiego więcej i to pierwsza z wielu jej zalet. Część z tych opowieści znają już słuchacze Polskiego Radia, a teraz do rąk czytelników trafiło atrakcyjne kompendium wiedzy o tym dość specyficznym fragmencie amerykańskiej historii. Proszę się jednak nie obawiać się, że powstała nudna, przeładowana liczbami quasi encyklopedia. „To jest napad” napisana jest lekko, przystępnie, nierzadko z przymrużeniem oka – zwłaszcza w opowieściach o rabusiach roztargnionych czy niezbyt rozgarniętych. Autor pokusił się jednak o coś więcej niż tylko stworzenie zbioru anegdot o konkretnych napadach, pokazując całe tło, które z tematem jest związane. Mamy więc krótki wykład o historii systemu finansowego i monetarnego USA oraz o amerykańskich banknotach, metodologii napadów, broni. Wałkuski portretuje najsłynniejszych przestępców, ale pisze także o drugiej stronie, czyli bankach, sposobach, w jaki radziły sobie i radzą z zagrożeniem napadami, metodach obrony. Wreszcie opisuje działania wymiaru sprawiedliwości oraz systemu penitencjarnego. To wszystko brzmi niezwykle poważnie, ale jak już zaznaczyłem czyta się książkę Marka Wałkuskiego jednym tchem. Wisienką na torcie jest kończący książkę „napadowy top” – kilkanaście, krótkich, najbardziej niesamowitych historii związanych z opisywanym tematem. „Napadł” mnie Marek Wałkuski swoją książką, a ja szybko się poddałem. Kapitalny tekst, który przywoła i uśmiech i zdumienie, zafascynuje, a przede wszystkim da bezbrzeżną satysfakcję z lektury.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s