LIVE: Chick Corea Trio

ICE Centrum Kongresowe, Kraków, 08.5.2017

Tuż po wkroczeniu na scenę Chick Corea wyciągnął z kieszeni … telefon komórkowy i zrobił widowni zdjęcie. Żartobliwie potraktowany przez muzyka znak czasów stał się jednocześnie zaczątkiem budowania familiarnej atmosfery koncertu, a Corea poza tym, że jest mistrzem fortepianu, umie kapitalnie nawiązywać kontakt z publicznością. To nie pierwszy jego występ, na którym udało mi się coś takiego zaobserwować.

„Musimy się teraz zestroić, także z Wami, bo to ważne byśmy wszyscy razem byli dobrze zestrojeni” kontynuował pianista i to też uczynił. Quasi-solfeżowe strojenie publiczności płynnie przeszło w intro do 500 Miles High, którym to utworem trio rozpoczęło wieczór. Program półtoragodzinnego koncertu zbudowany był, co ciekawe, przede wszystkim z kompozycji innych autorów, w większości znanych z płytowych rejestracji zespołów Chicka Corei. I tak publiczność posłuchała między innymi Alice in Wonderland, But Beautiful – zapowiedziane przez Eddiego Gomeza i rozpoczęte jego dłuższym solowym wstępem, How Deep Is The Ocean – gdzie z kolei wyróżniły się przepychanki wspomnianego Eddiego Gomeza i Briana Blade’a. Nie zabrakło oczywiście własnych kompozycji Corei jak Humpty Dumpty, Anna’s Tango czy też zaordynowanego z widowni na bis, jednego z najpopularniejszych i najlepiej rozpoznawanych jego utworów Spain, zakończonego ponownym wciągnięciem do zabawy widowni. Jeszcze tylko pamiątkowe selfie i zespół udał się do garderoby, żegnany owacjami na stojąco.

Niby nie było to nic nowego, nic niespodziewanego, nic odkrywczego. Nie sposób jednak nie docenić wysokiej formy całego tria, zarówno lidera (oczywiście), ale także będącego w świetnej dyspozycji Eddiego Gomeza oraz genialnego jak zwykle, młodzieniaszka w tym gronie, Briana Blade. Najważniejsze jednak jest to, że Chick Corea Trio dało w Krakowie kapitalny show. 90 minut przedniej rozrywki: świetnej muzyki w równie znakomitym wykonaniu. Corea często deklaruje, jako swój cel by jego twórczość była znacząca, wartościowa, przede wszystkim dla odbiorcy. 8 maja w Krakowie udało mu się to, bez wątpienia osiągnąć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s