Sławek Jaskułke Trio „On”

Private edition, 2016

Na nowe nagrania w trio Sławek Jaskułke kazał czekać swoim słuchaczom jedenaście lat. Od czasu poprzedniej takiej płyty mogliśmy go posłuchać w nagraniach z orkiestrą kameralną (Fill the Harmony Philharmonics – rok 2005), w duecie z Piotrem Wyleżołem (Duodram – rok 2011 i koncertowa wersja z roku 2012) oraz na trzech wydawnictwach solowych (Hongkong – rok 2009, Moments – rok 2013 i Sea – rok 2014).

Tym ostatnim tytułem muzyk nieco wszystkich zaskoczył, komponując muzykę minimalistyczną, ilustracyjną suitę o lekko ambientowym charakterze, inspirowaną morzem. Do tej wyliczanki dołączyć można jeszcze koncertowy projekt Chopin na pięć fortepianów. W tym roku doczekaliśmy się jednak wreszcie nagrań klasycznego jazzowego tercetu ze Sławkiem Jaskułke w roli głównej. „Poza wszystkim najnormalniej w świecie lubię grać z bębnami – dlatego wracam do trio” deklaruje pianista. To dość symboliczny powrót, bowiem podobnie jak na poprzedniej płycie w takim składzie (Sugarfree) towarzyszy mu Krzysztof Dziedzic. Perkusista, który jak sam wspomina w wywiadach, grę na perkusji porównuje czasem do walki wręcz. Swój wybuchowy temperament udało mu się przekuć w wybuchowe granie na perkusji, między innymi dzięki naukom u boku Tomasza Szukalskiego. To idealny partner do nagrania muzyki zdecydowanej, mocnej – a o stworzenie takich właśnie kompozycji chodziło w tym wypadku liderowi zespołu. Na basie gra tym razem ze Sławkiem Jaskułke, Max Mucha. Wychowanek katowickiej Akademii Muzycznej, słuchacz Jazz Institut w Berlinie. Współpracujący z „gorącymi” nazwiskami polskiego jazzu m.in. Dominikiem Wanią i Kubą Płużkiem.

„Zawładnęła mną kompozycja, nad którą teraz sporo pracuję i która nie daje mi spokojnie spać” – tu ponownie zacytuję lidera zespołu. Według przedpremierowych zapowiedzi materiał na płytę zrodził się w wyniku studiów nad strukturą kompozycji i zgłębiania sztuki jazzowej improwizacji. Zamiarem było stworzenie nowoczesnej, mainstreamowej płyty. Można śmiało stwierdzić, że efekt finalny w pełni spełnia wcześniejsze założenia. Kompozytorem wszystkich utworów jest sam Jaskułke, a warstwa kompozycji jest ogromnym atutem wydawnictwa.. Mamy do czynienia z muzyką bardzo dynamiczną. W zasadzie tylko jeden utwór jest od początku do końca klasyczną jazzową balladą. Muzycy często zaskakują zmianami tempa i nastroju. Spokojna kompozycja przerwana nagle zostaje nerwową wstawką, by powrócić do głównego motywu, znowu gwałtownie przyspieszyć i zakończyć się dzikim solem perkusji, a wszystko to pomieszczone jest w sześciu minutach tytułowego On. Właśnie w tym utworze oraz w poprzedzający go Know daje o sobie znać ów wspomniany wcześniej „chuligański” element perkusyjnego kunsztu Krzysztofa Dziedzica. Max Mucha z kolei znacząco zaznacza swoją obecność solem w nagraniu Kinia. Niektóre frazy subtelnie tlą się odniesieniami do mistrzów jazzowego fortepianu: Esbjoern Svensson, Bill Evans, Brad Mehldau – moje odczucia podczas przesłuchiwania On wybiegały niekiedy właśnie ku tym muzykom. Całość spinają klamrami dwa żywiołowe, łatwo wpadające w ucho Bueya i Yelon, których motywy podświadomie zachęcają do nucenia i na długo pozostają w głowie. Tej płyty po prostu chcę się słuchać.Tytuły poszczególnych kompozycji są krótkie, enigmatyczne i choć mogły by być pretekstem do doszukiwania się w nich ukrytych znaczeń to tak naprawdę są dziełem córki muzyka. Wyjątkiem jest wspomniany już On, który symbolizuje męski pierwiastek artystyczny. Poza wszystkim tytuł ten (jeszcze raz posiłkował się będę wypowiedziami Sławka Jaskułke) „znakomicie sprawdza się jako identyfikacja wizualna”. Stąd też nawiązanie współpracy z Oskarem Podolskim, artystą grafikiem, projektantem mody i dyrektorem artystycznym marketingowych projektów globalnych marek, który stworzył nietypową i ciekawą okładkę, a w zasadzie „opakowanie” tego wydawnictwa. Esencją całości jest jednak muzyka, do zapoznania się z która szczerze wszystkich zachęcam.

opublikowane w JazzPress 01/2016

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s