Krzysztof Karpiński „Był Jazz”

Wydawnictwo Literackie, 2014

Jazz w Polsce kojarzony jest powszechnie jako zjawisko którego historia rozpoczęła się w drugiej połowie XX wieku. Nawet w wypowiedziach znawców tematu zdarzało się kwestionowanie świadomego istnienia jazzu w naszym kraju przed II wojną światową. Ubiegłoroczna publikacja Wydawnictwa Literackiego wszelkie wątpliwości i niedopowiedzenia w tej kwestii zdecydowanie jednak rozwiewa. Krzysztof Karpiński, prawnik, Sędzia Sądu Apelacyjnego, na 800 stronach zgromadził materiał dokumentujący rzeczywiste początki jazzu w Polsce.

Zaletą książki jest to , że autor nie ogranicza się w niej do stricte jazzowej materii, umiejętnie wplatając w omówienie głównego tematu wątki ukazujące tło opowiadanej historii: kwestie społeczne, obyczajowe czy też ekonomiczne. Nie sposób nie docenić wplecionych w treść ciekawostek, nieznanych faktów do których dotarł Krzysztof Karpiński: ot choćby o wizycie w naszym kraju Cole Portera. Książka podzielona jest na 9 rozdziałów. Pierwsze dwa dokumentują początki muzyki jazzowej na ziemiach polskich. Kolejne omawiają kwestie m.in. jazzowej fonografii, prezentacji jazzu na antenie Polskiego Radia czy też losów jazzu i osób z nim związanych w czasie wojennej zawieruchy. Oddzielne części poświęcone są lokalom rozrywkowym gdzie muzyka jazzowa była obecna oraz zespołom i muzykom którzy tam występowali. Jeden z tych rozdziałów poświęcony został Warszawie, drugi zaś pozostałym miastom ówczesnej Rzeczypospolitej. Autor pokusił się ponadto o krótkie opisanie początków jazzu w innych krajach Europy. Kapitalny jest wątek opisujący krytyczne (co jest dość łagodnym określeniem) przyjęcie z jakim jazz spotkał się w Polsce. Muzyka ludożerców, najniższy rodzaj muzyki, rytmy osłabiające działalność mózgu – takie oto opinie wychodziły spod piór autorów znanych i cenionych. Należy wspomnieć, że niemal 250 stron tej publikacji to cenne dodatki: aneks kto jest kim w jazzie międzywojennym, bibliografia oraz wykazy nazwisk, formacji muzycznych oraz kin, kawiarni i lokali rozrywkowych. Wszystko okraszone zaś ponad 700 unikalnymi ilustracjami. Tradycyjne papierowe wydanie (niestety nakład jest już wyczerpany) uzupełnione jest płytą z nagraniami z epoki. Muszę pochylić czoła przed ogromem pracy jaką wykonał autor. To pozycja niezwykle wartościowa, pionierska jeżeli chodzi o nasz kraj, a przede wszystkim lekka w lekturze, nie mająca w sobie nic ze sztywności publikacji naukowej.

tekst opublikowany w numerze 11/2015 magazynu JazzPress

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s