Katarzyna Walentynowicz „Zbigniew Łapiński. Historie również niepoważne czyli groch z kapustą”

Wydawnictwo Bellona, 2015

Łapiński, Kaczmarski, Gintrowski. Te nazwiska dla znacznej części odbiorców tworzą nierozerwalną całość. Jednak choć większość osób kojarzy dokonania Jacka Kaczmarskiego czy Przemysława Gintrowskiego, to postać Zbigniewa Łapińskiego pozostawała zawsze raczej na drugim planie. Dodam, że całkowicie niezasłużenie. Wydawnictwo Bellona wydało właśnie książkę, która ową informacyjną lukę wypełnia.

Publikacja jest biografią nietypową. Może dlatego, że, jak zaznacza we wstępie Katarzyna Walentynowicz, zarówno ona jak i przede wszystkim jej bohater, nie chcieli stworzenia typowej, sztucznej i pompatycznej opowieści. Siedem rozdziałów to rozmowy z samym Zbigniewem Łapińskim, o kolejnych etapach jego życia i rzeczach w nim najważniejszych: dzieciństwie, latach szkolnych, studiach, muzyce oraz o współpracy z Jackiem Kaczmarskim i Przemysławem Gintrowskim. Każda z części dopełniona jest wywiadami z osobami związanymi z opisywanymi w nich historiami: siostrą, żoną, dziećmi, przyjaciółmi, współpracownikami. Te rozmowy ubarwiają opowieść samego Zbigniewa Łapińskiego, dopowiadają szczegóły, wreszcie pokazują inne spojrzenie na pewne sytuacje. Stanowią też stylistyczne przełamanie i ucieczkę od tak powszechnej i wyeksploatowanej już formy „wywiadu-rzeki”. Ósmy rozdział to wyłącznie zbiór rozmów i wypowiedzi o Zbigniewie Łapińskim. Wśród interlokutorów autorki książki pojawiają się m.in. Marian Opania, Jan Kondrak, Marcin Wolski, Jerzy Satanowski, Ewa Błaszczyk, Jakub Sienkiewicz, Andrzej Poniedzielski, Artur Andrus, Krzysztof Daukszewicz, Włodzimierz Korcz, Krzysztof Gosztyła. Całość tworzy dokładny portret – prywatny i zawodowy – znakomitego muzyka. Wszystko to doprawione odpowiednią dozą humoru i anegdoty Dla wielu z czytelników odkryciem będzie znaczna ilość mniej znanych płaszczyzn zawodowej aktywności Zbigniewa Łapińskiego.. Smaczku publikacji dodają unikalne zdjęcia z archiwum bohatera książki. Dla mnie odkryciem była znaleziona w tekście fotografia ze wspólnego muzykowania z Janem Garbarkiem, wybitnym norweskim jazzmanem, gwiazdą monachijskiej wytwórni ECM. Książka zawiera ponadto przygotowane specjalnie na potrzeby tej publikacji rysunki satyryczne Krzysztofa Trzaski oraz płytę z kompozycjami Zbigniewa Łapińskiego w wykonaniu samego artysty.

Zarówno sam Zbigniew Łapiński jak i inni rozmówcy Katarzyny Walentynowicz, wielokrotnie podkreślali inżynierską (z wykształcenia Łapiński jest także inżynierem o specjalizacji samochody i ciągniki) dokładność i „poukładanie” bohatera książki. Książka (tu znów odwołam się do wstępu) skomponowana została na cztery ręce, a wspomniany perfekcjonizm czuć w każdym jej calu. Znakomita, wciągająca lektura, godna polecenia i uwagi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s