Izabella Effenberg „Cuentame”

Unit Records, 2014

Na jazzowym firmamencie pojawiło się nowe nazwisko: grająca na wibrafonie Izabella Effenberg. Muzyczną edukację rozpoczęła w Polsce, a kontynuowała w Niemczech. Tam też rozwija obecnie swoją muzyczną karierę gdzie  angażuje się w projekty zarówno muzyki klasycznej jak i jazzu. Przełom roku zaowocował debiutancką płytą jazzową.

Warto nadmienić, że to jeden z kilku jazzowych składów w jakich pojawia się artystka. Nagrania firmowane są nazwiskiem Izabelli Effenberg, ale możemy chyba potraktować to jako nazwę całego zespołu, który tutaj gra. Nie jest to bowiem jednostronny popis wibrafonistki, która zostawia kolegom z zespołu sporo miejsca na zaprezentowanie swoich umiejętności. Godzinna płyta zawiera w połowie kompozycje samej Izabelli Effenberg , a także niektórych spośród muzyków towarzyszących oraz m.in. utwory niemieckiego jazzowego kompozytora Petera Fuldy.

Dziewięć utworów to w większości nagrania instrumentalne. Jak już wspomniałem wibrafon nominalnej liderki zespołu nie dominuje na tej płycie. Mocną stroną zespołu są instrumenty  dęte. Wyróżnia się tu zwłaszcza Florian Truebsbach grający na saksofonach, klarnecie altowym i flecie. Utwory są skonstruowane ciekawie dając pole do popisu poszczególnym instrumentalistom. Bardzo dobrze brzmią w nich dialogi wibrafonu i dęciaków.  Z utworów na płycie wyróżnił bym „Raton Chacha” oraz „Nocturne” wspomnianego już Petera Fuldy, a także „Fugę” skomponowaną przez liderkę, która zaczyna się solem kontrabasu, przechodząc potem w naprzemienne solówki i przekomarzania na linii wibrafon-saksofony. Muzycy potrafią też krótkimi fragmentami oddalić się od mainstreamowego grania i zaznaczyć umiejętności grania nieco bardziej awangardowego.

Instrumentalne dwie-trzecie płyty to zdecydowanie bardzo dobra muzyka. Pozostają jednak jeszcze trzy utwory. Do udziału w nich Izabella Effenberg zaprosiła izraelską wokalistkę Efrat Alony. Doceniając kunszt i umiejętności pani Alony muszę stwierdzić, że jej maniera wokalna zupełnie nie wpasowuje się w moje gusta. Gdyby pojawiła się tylko w tytułowym „Cuentame” to była by to interesująca ciekawostka ubarwiająca całość wydawnictwa. Niestety z jej wokalizami  musimy się męczyć częściej i są to jak dla mnie zdecydowanie o dwa grzybki w barszczu za dużo. Debiut należy jednak ocenić zdecydowanie pozytywnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s