LIVE: Aga Zaryan „Remembering Nina and Abbey”

Klub Wytwórnia, Łódź, 23-11-2013

12 listopada ukazała się nowa płyta Agi Zaryan „Remembering Nina and Abbey” – hołd dla dwóch wybitnych wokalistek: Niny Simone i Abbey Lincoln. Obie divy złotej ery jazzu fascynują Agę Zaryan już od dawna.  

Jak sama mówi: “… Nina Simone oraz Abbey Lincoln to postacie, które od lat inspirują mnie do tworzenia. Mimo tego, że żyję w innych czasach i innym miejscu, one są mi bardzo bliskie, to bratnie dusze. Uwielbiam artystów wyrazistych, takich, których twórczość i postawa zapada w pamięć i powoduje przemyślenia …”. Płyta nagrana została z udziałem gwiazd amerykańskiej sceny jazzu: Briana Blade’a, Gerri Allen, Carol Robbins, Larry’ego Koonse’a i Darka Oleszkiewicza. Zainteresowanych informacjami o płycie, genezie jej powstania i pracy nad nią odsyłam do  listopadowego numeru JazzPress i rozmowy Rocha Sicińskiego z artystką.

Z czasem przyszła pora na koncertową promocję płyty i europejsko-amerykańską trasę koncertową. Ze względu na napięte plany część muzyków  biorących udział w nagraniu płyty, nie mogła towarzyszyć artystce w polskich koncertach. Tak więc wokalistkę wspomagali Larry Koonse, Darek Oleszkiewicz – którzy pojawili się również na płycie oraz także współpracujący z nią wcześniej Michał Tokaj i Łukasz Żyta. Muszę wspomnieć,  że skusiłem się na zakup płyty, a po jej wysłuchaniu szybko nabyłem bilety na koncert.   Krótko po 19 na scenie pojawili się muzycy i zabrzmiały pierwsze takty „Wild is the wind”. Nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki  przenieśliśmy się z późno jesiennej Polski do ciepłych klimatów Kalifornii, z XXI wieku , gdzieś na przełom lat 1960 / 70, a z hali wytwórni filmowej do kameralnego klubu jazzowego, z barem, parkietem tanecznym i publicznością przy stolikach sączącą drinki. „Do tej muzyki kiedyś tańczono, więc jeżeli znajdziecie trochę miejsca, to śmiało, zapraszamy” – zachęcała publiczność Aga Zaryan.  Artystka wciągała też publiczność – nadmieniam, że z powodzeniem – do wspólnego śpiewania.  Kolejno wybrzmiewały utwory z najnowszej płyty Agi Zaryan.  Świetnie wypadła prezentacja “I got thunder”, ale moimi faworytami i z płyty i z koncertu, były spokojne, nastrojowe piosenki jak „Lilac wine”. Niezwykłym i oryginalnym zwieńczeniem głównej części koncertu była cohenowska „Suzanne”. Zagrana w szybszym i radośniejszym tempie, rozpoczęta solem Łukasza Żyty, a zakończona uspokajającą wokalizą. Na bis muzycy zaprezentowali jeszcze drugi utwór z albumu „Live at Palladium” „Throw it away”. Artystów pożegnała w pełni zasłużona standing ovation.  Zespół muzyków, znający się – jak już wspomniałem z wcześniejszej współpracy z Agą Zaryan – rozumiał się bez słów.  Szczególnie dało się odczuć nić porozumienia łączącą Łukasza Żytę i Michała Tokaja, która objawiła się rewelacyjnym dialogiem bębnów i fortepianu w zakończeniu „You and the night and the music”. Kunsztu Larry’ego Koonse’a i Darka Oleszkiewicza nie muszę chyba zachwalać.  Zmiana składu w stosunku do nagrań studyjnych wyszła moim zdaniem na lepsze. Zwłaszcza fortepian zabrzmiał tu moim zdaniem ciekawiej niż w interpretacji Geri Allen. Oczywiście koncert rządzi się swoimi prawami, muzycy mają tu zwykle  więcej pola do popisu niż na płycie. Nagrania studyjne stawiały na pierwszym planie wokalistkę, reszta instrumentów pozostawała dyskretnie w tle. Szkoda, że zabrakło wykonania „Don’t let me be misunderstood” bo było by to znakomite pożegnanie z publicznością. Warto też podkreślić, że świetnie zbudowaną dramaturgię koncertu wzmacniało bardzo dobrze wyreżyserowane oświetlenie.  Myślę, że obie muzy Agi Zaryan, którym koncert był poświęcony, zadowolone były by z tak złożonego im hołdu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s